Droga Krzyżowa dla dzieci

Psychologowie i rodzice od wieków borykają się z problemem, jak rozmawiać z dzieckiem o cierpieniu i śmierci? Jak odpowiadać na pytanie “dlaczego?”, kiedy spotykamy się z bólem, chorobą i śmiercią?

Okres Wielkiego Postu jest okazją do poruszenia tematu cierpienia i śmierci. W Kościele katolickim, w tym czasie odbywają się tradycyjne nabożeństwa Drogi krzyżowej. Ten rodzaj modlitwy połączonej z krótkimi rozważaniami, w większości parafii zaadaptowany jest także dla grup dziecięcych.

W tradycji Kościoła, zło jest konsekwencją grzechu, czyli nie samej natury człowieka, ale jego złego postępowania. Śmierć przyszła na świat przez zawiść szatana i to on jest odpowiedzialny za zło na tym świecie. On namawia ludzi do czynienia złego, czyli do grzechu, a to sprowadza na świat cierpienie i w konsekwencji śmierć. W religii katolickiej, przeciwko temu działaniu staje Chrystus przynoszący Zbawienie całej ludzkości. Tę teorię swobodnie można przekazać w formie areligijnej: złe postępowanie człowieka obdarzonego naturalnie wolną wolą sprowadza na świat cierpienie i choroby. Można pominąć całkowicie aspekt duchowy i teoria ta nadal będzie poprawna: zło jako konsekwencja czynów (lub bezczynności) człowieka.

Po co jest Droga krzyżowa dla dzieci?

O ile droga krzyżowa dla dorosłych najczęściej koncentruje się na grzechu i pokucie za wyrządzone zło, tak małe dzieci trudno jest oskarżać za ich grzechy. Dzieci nie mają wielkich przewinień i nacisk podczas tego nabożeństwa na ich złe uczynki byłby mało zasadny.

Co więc daje droga krzyżowa dla dzieci? Owszem, nie pomija się istoty grzechu i złego postępowania, ale przede wszystkim mówi się w rozważaniu o wielkiej miłości Boga do każdego człowieka. Myśl tę opiera się na historii czternastu stacji drogi krzyżowej. Po każdej stacji powtarzane są słowa “kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie za to, że przez krzyż i mękę swoją świat odkupić raczył”. Słowa te w nawiązaniu do słów Jezusa “nie ma większej miłości nad to, niż ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” są kluczem do analizy sensu drogi krzyżowej.

Skoncentrujmy się na miłości.

Jezus to wzór miłości, który każdy z nas powinien sobie stawiać przed oczami. Takie zachowanie, pełne empatii, cierpliwości i wybaczenia stanowi przykład do naśladowania. Droga krzyżowa uczy młodych wiernych, że zbawienie otrzymali za darmo i że na miłość bożą nie muszą zasługiwać. Jednocześnie pokazuje się nam, że pomimo wybaczenia i miłości, jaką daje nam Jezus, to nasze złe uczynki mają swoje przykre konsekwencje. Każdy zły uczynek nie tylko obraża kochającego nas Boga, ale pociąga za sobą konkretne zło. Jezus umierając na krzyżu i zmartwychwstając wprawdzie wystarczająco odkupił nasze winy w sposób doskonały i nie wymagający uzupełnienia. Trzeba jednak pamiętać, że złe uczynki człowieka naturalnie wymagają pojednania z Bogiem i żalu za grzechy (jeśli jest się osobą wierzącą) oraz zadośćuczynienia bliźniemu, czyli naprawy wyrządzonego przez siebie zła (to dotyczy zarówno osób wierzących, jak i niewierzących).

Jak to się ma w praktyce? Na przykład, kiedy dziecko zepsuje koledze budowlę z piasku, musi zrozumieć, że postąpiło źle, przeprosić kolegę (wyrazić żal i postanowienie poprawy) oraz odbudować popsutą budowlę. Ten banalny przykład jest fundamentem, na którym będzie formowane postępowanie dziecka w wieku szkolnym a potem dorosłego człowieka. Zapamiętujemy, jak należy postępować. Niezależnie od wyznania jest to uniwersalna zasada moralnego postępowania, ujęta także w kodeksie prawa cywilnego i postępowania karnego.

Nie ma miłości bez szacunku.

Droga krzyżowa uczy nas szacunku do ludzkiego ciała, do siebie samego i do drugiego człowieka. Nie jest to jakaś szczególna manipulacja, ale jedynie uwrażliwienie na problem. Jakby nie patrzeć, każdy przejaw zła jest brakiem szacunku do siebie, do innych, do środowiska, czy do Boga, jeśli jest się osobą wierzącą.

O tolerancji i szacunku możemy rozmawiać już z najmłodszymi dziećmi. Pomogą nam w tym bajki i książeczki obecne na rynku wydawniczym. Prawo do poszanowania ciała, własności i wolnej woli, prawo do miłości, do bycia kochanym, to najważniejsze podstawy prawidłowego funkcjonowania. Uczymy więc maluchy, że nie wolno bić, nie wolno zabierać zabawek, nie wolno niszczyć, nie wolno na nikogo krzyczeć.

Droga krzyżowa nie tylko uwrażliwia i uczy współczucia, ale pokazuje wzorce godne naśladowania, np.: Weronika ocierająca twarz cierpiącemu Jezusowi, czy Szymon Cyrenejczyk pomagający nieść krzyż. Niezależnie od tego, czy jestem osobą wierzącą, czy nie, okazanie współczucia i pomoc potrzebującemu jest wzorem do naśladowania.

Droga krzyżowa uczy nas powstawać. Do wiecznie aktualne, a na dodatek modne ostatnio przesłanie. Trenerzy personalni właśnie tego uczą na swoich kursach: nie poddawaj się, dasz radę, wstawaj, po to upadasz, żeby odbić się od dna. No cóż… w takim razie droga krzyżowa może być pierwszym treningiem personalnym naszego dziecka.

Nie zasłania się krzyża i gwoździ. Nie cenzuruje się słów “krew”, “śmierć”, “biczowanie”. Większość obrazów w kościołach jest dość łagodnie przedstawiona. Nie polecamy przy tym pokazywania małym dzieciom “Pasji” Mela Gibsona. Nie chcemy przerazić maluchów, ani ich szantażować takimi widokami. Chociaż zdarza się słyszeć duszpasterzy, którzy tłumaczą, że każda rana Pana Jezusa powstała z naszych złych uczynków, co mrozi krew w żyłach niewinnych dzieci, to nie jest to najlepsze wykorzystanie tych obrazów. Kiedyś i aktualnie w małych miasteczkach i na wsi, nie ukrywa się śmierci przed dziećmi. Kiedy umiera członek rodziny, jego ciało pozostaje w domu, aż do dnia pogrzebu. Zgodnie z tą tradycją, ciało to jest oglądane przez najbliższych, którzy modlą się w tym czasie o spokój duszy zmarłego. Widok ten oglądają także najmłodsi z rodziny i nie jest to tematem tabu. Taka jest natura, kolej rzeczy, prawda, której nie ma potrzeby ukrywać. Nikt nie chce straszyć maluchów zwłokami zmarłej osoby. Taki jest zwyczaj wynikający z miłości i szacunku do osoby, którą żegnamy z tego świata. Podobnie rzecz się ma podczas Drogi krzyżowej. Złowrogie steny nie służą do straszenia, ale mają pokazać jedynie surową prawdę. Wszelkie manipulacje i przejaskrawienia nie są tu potrzebne.

Szacunek do ciała jest szczególnie ważny, ze względu na wyznanie wiary “wierzę w ciała zmartwychwstanie”. Po Wielkim Poście kończą się nabożeństwa Drogi Krzyżowej i zaczynamy świętować Zmartwychwstanie Pana Jezusa. Wchodzimy w symbolikę święconki: kolor zielony, jako symbol życia i nadziei, jajka, jako symbol odrodzenia itd… O tym wszystkim opowiadamy dzieciom już w Wielką Sobotę. W Niedzielę Wielkanocną odwiedzamy tradycyjnie kościoły i oglądamy pusty grób, symbol zmartwychwstania Jezusa, który pokonał śmierć i tym samym otworzył nam drogę do życia wiecznego. Dobrze pamiętać, że celem drogi krzyżowej jest właśnie Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie, czyli życie wieczne, a nie czternasta stacja, w której ciało Jezusa składane jest w grobie.

droga-krzyżowa
“Droga Krzyżowa dla dzieci” – Ilustracje: Kamila Redmer; Tekst: Edyta Pasek-Paszkowska; Redakcja: Dorota Narewska; Wydawnictwo Archidiecezji Warszawskiej.