Święty Franciszek z Asyżu – nasz patron.

Chcielibyśmy dzisiaj przybliżyć nieco postać patrona naszej placówki, który zyskuje sympatię szczególnie u dzieci, które mają okazję go poznać. Święty Franciszek, włoski zakonnik żyjący na przełomie XII i XIII w., znany jest między innymi z miłości do Dzieła Stworzenia, czyli do przyrody i zwierząt. Jego dziecięca (ale nie dziecinna) prostota i skromność oraz szczery zachwyt nad pięknem tego świata to postawa warta naśladowania. Dobrze jest znaleźć czas, aby razem z dzieckiem pochylić się nad drobnymi cudami, które nas otaczają.

Popatrz – Świat jest piękny!

W starożytności mawiano “gdy chcesz poznać piękno świata, podziwiaj kwiat cykorii” (polne zioło o małych niebieskich kwiatach o właściwościach leczniczych). Dzieci mają tę umiejętność zachwycania się drobnymi rzeczami: kwiatem, deszczem, znalezionym kamykiem, ruchem ślimaka. Z wiekiem umiejętność cieszenia się z małych rzeczy niestety mija, a szkoda. Dzieci są więc dla nas darem – okazją do odnalezienia w sobie tego entuzjazmu sprzed lat i radości z życia bez szczególnie wygórowanych wymagań. Dajmy sobie czasami okazję do takiego spojrzenia na świat oczami dziecka – naszego dziecka – przekonajmy się, co daje mu radość, podzielmy z nim zachwyt nad tym, co je cieszy. Zatrzymajmy się na moment wracając z przedszkola, czy idąc do sklepu i popatrzmy razem z naszą pociechą na ślimaka, kolorowego żuka, a może będzie okazja do dłuższego rodzinnego spaceru i podziwiania przyrody? Zachęcamy bardzo do spędzania czasu razem z całą rodziną, także z babcią i dziadkiem jeśli to możliwe, tak żeby w tych wspólnie spędzonych chwilach odnaleźć radość, zrelaksować się, porozmawiać, pośmiać się, pożartować, a nawet powygłupiać się.

Czas, kiedy jesteśmy razem.

Dzieci żyją chwilą – tu i teraz – zaspokojenie ich podstawowych potrzeb – bliskości i ciekawości świata jest fundamentalne. Spacer jest więc doskonałą okazją do tego, aby wzmocnić więzi rodzinne, a także do poznania świata i do nauki. Podotykajcie razem korę drzew, idźcie wybraną przez malca “tajemniczą ścieżką” lub skrótem (oczywiście tak, aby droga była bezpieczna), patrzcie razem na świat i rozmawiajcie, a przede wszystkim słuchajcie swojego dziecka. Na prośby “Mamo, poparz! Tato, chodź!” nie odpowiadajcie “Zaraz, nie teraz, nie ma czasu”. Nasz czas, to największy dar, jaki możemy ofiarować swoim dzieciom i sobie. Dzieci najprawdopodobniej będą pamiętały te chwile do końca życia, a my przez ten czas staniemy się być może “kilka lat młodsi”, zniknie nam kilka zmarszczek na czole i zobaczymy wokół siebie rzeczy dawno zapomniane, a przecież piękne.

Oczami świętego – oczami dziecka.

Kiedy ostatni raz patrzyliśmy w niebo? Kiedy mieliśmy okazję zobaczyć klucz dzikich gęsi, tęczę? To wszystko dostrzegał właśnie i doceniał święty Franciszek. Jego miłość i szacunek do przyrody i zwierząt (ukazując w nich doskonałość ich Stwórcy) zostały zawarte między innymi w “Pieśni słonecznej”. Zachęcam dorosłych do zapoznania się z jej treścią. Dzieciom natomiast warto będzie na dobranoc zamiast bajki, opowiedzieć legendę związaną z postacią świętego patrona ich przedszkola. Przy czym szczerze polecam opowiadanie zarówno bajek, jak i tej legendy z pamięci. Nie trzeba być erudytą, trzeba się nie spieszyć, trzeba chcieć mówić, bo dziecko uwielbia słuchać swojego rodzica i jego głosu. Czytając bajki z książki, może nam umknąć wiele z tego, co czuje w danej chwili dziecko, na co jest wrażliwe, co je wzrusza, co lubi, a czego się boi. Nie każde dziecko powie wprost, że boi się bajki o Czerwonym Kapturku, a może ją odbierać jako przykrą a nawet straszną, dlatego też dobrze jest bajki opowiadać mając kontakt wzrokowy z maluchem.

Legenda o św. Franciszku i wilku.

Historię tę odnajdziecie Państwo w zbiorze opowiadań pt. “Kwiatki Świętego Franciszka”. Opowiada ona o tym, jak pewnego razu święty Franciszek odwiedzał pewne miasteczko, którego mieszkańcy byli nękani przez groźnego wilka. Wilk ten nie tylko atakował zwierzęta w gospodarstwach, ale także ludzi, którzy ośmielili się do niego podejść lub mu się sprzeciwić. (Wrażliwsze dzieci nie muszą wiedzieć, o tym, że wilk zabijał i pożerał, dlatego bądźmy ostrożni w doborze słów). Kiedy święty Franciszek więc dowiedział się o atakach dzikiego zwierzęcia, odczuł współczucie: zarówno dla mieszkańców, jak i dla samego zwierzęcia znienawidzonego przez nich. Zdecydował się spotkać z wilkiem, a kiedy stanął naprzeciw otwartej już wilczej paszczy, niezrażony ostrymi zębami zwierzęcia, wykonał znak krzyża. Na ten gest wilk schował kły, a święty Franciszek zawarł ze zwierzęciem umowę. Wilk zgodnie z tą umową przestał atakować gospodarstwa, nie ginęły już więcej zwierzęta z zagród, a mieszkańcy miasteczka w zamian dokarmiali dzikie zwierzę. W taki sposób więc święty Franciszek zadbał o pokój i bezpieczeństwo w miasteczku nie zabijając groźnego wilka, a zapewniając mu długie życie w zgodzie z ludźmi.

Zwierzęta i ludzie.

Powyższa legenda, jest świetnym przykładem na to, że każdą istotę należy szanować. Święty Franciszek uczy nas empatii do stworzeń, współczucia i okazywania troski. Jego myśl, aby być “człowiekiem wśród stworzeń, bratem między braćmi” zachęca do wrażliwości zarówno w stosunku do zwierząt, jak i ludzi. Warto jest już od najmłodszych lat zaszczepić w dziecku takie zachowania, które są wyrazem takiej postawy. Jeśli możecie, pozwólcie sobie na przygarnięcie pod swój dach jakiegoś pupila, jeśli już macie to szczęście, że z jakimś zwierzęciem mieszkacie, to uwrażliwiajcie już od najmłodszych lat, aby nie wyrządzać krzywdy i właściwie dbać o zwierzęta. Oczywiście niedorzeczne by było nakazanie przedszkolakowi uprzątnięcia kociej kuwety – czynność ta ze względów higienicznych wymaga jednak wykonania przez osobę dorosłą, ale nie bójmy się pozwalać maluchowi nalać wody do miski – to nic nie szkodzi, że trochę rozleje. Nauczmy jak i ile karmy sypać, czy jak szczotkować sierść zwierzęcia. Takie obowiązki nie są zbyt trudne, zwłaszcza, kiedy są wykonywane razem z rodzicem. Gdyby jednak nie było możliwości, albo po prostu ochoty na mieszkanie ze zwierzęciem, warto zastanowić się, czy nie zachęcić dziecka, do wspólnego wsparcia jakiegoś schroniska dla zwierząt. Opowiedzmy dziecku, że są takie miejsca, gdzie znajdują schronienie niechciane koty i bezpańskie psy. Ze starszymi dziećmi można nawet odwiedzić pobliskie schronisko, aby uwrażliwić je na potrzeby słabszych. Możecie także podarować wspólnie zakupioną karmę dla zwierząt. Zapewniam, że będzie to miało korzystny wpływ także na relacje międzyludzkie, kiedy dziecko zapamięta, że dawanie i dzielenie się przynosi radość obu stronom.

 

prywatne-przedszkole-warszawa-sw-franciszek